Polska ma jedną najważniejszą zasadę: zakaz reklamy hazardu przed 21.00. To nie jest sugestia, to surowy wymóg ustawy o grach hazardowych.
Poza godziną graniczną, każdy banner, spot telewizyjny czy post w mediach społecznościowych musi zawierać informację o ryzyku uzależnienia i link do pomocy.
Co mówi Urząd do spraw Uzależnień?
Urzędnicy nie są nudnymi papierowymi robotami, oni nadzorują każdą sekundę, w której twoja kampania się pojawia. Jeśli przegapisz nawet jedną literkę „Odpowiedzialna gra”, licencja może paść.
W praktyce – wstawiaj wyraźny komunikat, używaj wyraźnej czcionki, nie chowaj go pod tłem. Tu nie ma pola do kreatywnych metafor, to kwestia życia i zdrowia.
Zakazane treści – krótka lista
Nie wolno pokazywać aktorów w roli zwycięskich graczy, podgrzewać emocji, sugerować, że zakład to gwarancja wygranej. Nie stosuj mascowych sloganów typu „Zawsze wygrywasz”.
Żadne połączenia z sportem, które mogłyby sugerować, że to sportowy sponsor, nie przejdą. To jest czyste „no”.
Media cyfrowe i social – jak nie wpaść w pułapkę
W internecie zasada ta obowiązuje równie mocno, a dodatkowo Google i Facebook mają własne regulaminy, które nie tolerują agresywnego CTA w stylu „Postaw teraz”.
Używaj neutralnych przycisków „Zobacz ofertę”. Unikaj dźwięków i animacji, które przyciągają uwagę jak neon w Vegas. To nie jest sztuka, to przepis.
Co zrobić, aby kampania przeszła kontrolę
Przed startem testuj każdy element – od koloru przycisku po rozmiar czcionki. Włącz tryb podglądu po 22.00, sprawdź, czy wszystkie elementy są zgodne.
Jeśli wątpisz, skonsultuj się z prawnikiem lub wejdź na bukmacherskiefirmy.com. Tam znajdziesz checklistę, dzięki której twoja reklama nie zostanie zablokowana.
Na koniec: zawsze sprawdzaj aktualny dziennik zmian w Ustawie o grach, bo prawo zmienia się szybciej niż kursy przedmeczowe. Nie zwlekaj, wprowadź poprawki już dziś i uruchom kampanię bez ryzyka.